Zaznaczam od razu, że strój lalki nie jest moim wytworem.
Barbie in India trafiła do mnie na SPA od GosiakSz na ostatnim spotkaniu lalkowym. Gosia przywiozła ją dla mnie by pokazać mi jej strój – bym mogła go sobie odwzorować a przy okazji zaoferowałam Gosi, że pozbędę się jej plam z długopisu na twarzy.
Nie udało mi się zrobić dobrych zdjęć bo niestety pogoda nie dopisuje a raczej moje umiejętności są takie sobie do pracy z małą ilością światła.
Lalka miała na twarzy plamy z długopisu – na zdjęciach nie widać tego tak jak na żywo… plamy były głównie na policzku i na nosie.
Na plamy zastosowałam 10% Benzacne, włosy rozczesałam, pannę wykąpałam i dziewczyna od razu lepiej się czuje
Z tego co wiem – nie jest to jej oryginalne ubranko – ale co z tego – ważne, że ładnie wygląda i cieszy oko
A ja jakoś z tego braku czasu zapomniałam napisać Wam, że mam postanowienie noworoczne (rychło w czas )
Zamierzam się zająć się lalkami, które już mam a mniej kupować nowych. W kolejce czeka 4-5 lalek na reroot!!! Tak bardzo chciałabym je zrobić i Wam pokazać. Jest też kilka lalek, które jeszcze nie doczekały się prezentacji na blogu a są w mojej kolekcji już jakich czas.
Mam nadzieję, że uda mi się wytrwać w tym postanowieniu.